Oblężenie Krakowa

 

Oblężenie Krakowa 1655 – Erik Dahlbergh

Wieczorem 24 września dotarła do Krakowa wiadomość, że Karol X Gustaw znajduje się już w Michałowicach. Spowodowała ona, że mnóstwo szlachty a nawet żołnierze rzuciło się w panice ku bramom miejskim i zalało je niczym potop. Dowódcom z trudem udało się opanować popłoch i przywołać pozostałe wojsko do porządku. W nocy z 24 na 25 września senat przyznał Czarnieckiemu tytuł ” gubernatora miasta i zamku królewskiego” oraz oddał pod jego komendę załogę pozostałą w Krakowie. Składała się ona z 2200 żołnierzy zaciężnych ( w tym 540 piechurów płk. Fromholda Wolffa i 430 dragonów por. Krzysztofa Wąsowicza), ok. 2300 mieszczan i studentów oraz 160 dział. Czarniecki miał pozwolenie na honorową kapitulację, gdyby w ciągu 2 – 3 tyg. nie nadeszła żadna odsiecz. Zaraz po wyjeździe Jana Kazimierza Czarniecki rozkazał spalić obóz wojsk królewskich wraz z zapasami i przedmieścia, aby nie pozwolić nieprzyjacielowi skrycie podejść pod miasto.

Karol X Gustaw miał ze sobą 13 do 14 tys. żołnierzy i kilkadziesiąt dział różnego kalibru. Trochę zdziwiony był, przyzwyczajony do łatwych zwycięstw, że  nikt nie wyszedł z miasta na jego powitanie, ale gdy okazało się, że Kraków się nie podda wydał rozkaz swoim altyrerzystom do rozpoczęcia ostrzału. Obrońcy również odpowiedzieli ogniem zagrzewani do boju przez Czarnieckiego. Pomimo zaciętej obrony Szwedzi zdobyli Kazimierz gdzie rozpoczęła się grabież, która trwała aż do odbicia go przez kontratakujące oddziały polskie.

Streszczenia szczegółowe lektur

Jednak pomimo odparcia pierwszego natarcia sytuacja obrońców była krytyczna. Nie można było liczyć na odsiecz, ponieważ skupione pod Wojniczem siły hetmana Lanckorońskiego został 3 października rozbite przez Karola X Gustawa. Padły również ufortyfikowane Lanckorona i Wiśnicz.

Król szwedzki 6 października wrócił pod Kraków. W czasie rekonesansu niebezpiecznie zbliżył się do Bramy Floriańskiej, skąd padły strzały. Trafiony został koń królewski, ale sam Karol X Gustaw wyszedł z opresji bez szwanku.

12 października rozpoczęły się rozmowy na temat kapitulacji. Na wcześniejsze dwukrotne wezwania Czarniecki odpowiadał grzecznie ale odmownie. 17 października podpisano układ kapitulacyjny, który składał się z 11 punktów. Zapewniono swobodę praktykowania religii katolickiej, poszanowanie majątków szlachty i mieszczan, zachowanie dotychczasowych przywilejów Krakowa i uniwersytetu, swobodę wymarszu z miasta załogi wojskowej, urzędników i dworzan królewskich, wymianę jeńców. Przekazano komisarzom szwedzkim archiwa i regalia polskie znajdujące się na Wawelu a także wyznaczono leża zimowe dla oddziałów Czarnieckiego i płk. Wolffa. Miały one zachować neutralność do 18 listopada, po czym – w razie abdykacji Jana Kazimierza – mogły przejść pod komendę szwedzką. Czarniecki wyprowadził z miasta 1500 doskonałych żołnierzy i 12 armat. Siły te już niedługo okazały się bardzo potrzebne.

Ale w chwili kapitulacji Krakowa losy kampanii wydawały się być przesądzone. Większość sił koronnych uznała zwierzchność Karola X Gustawa a za wojskiem poszły liczne sejmiki szlacheckie. Król szwedzki czuł się zwycięzcą chwaląc się: „Zniosłem Polaków, opanowałem państwo, wypędziłem z granic króla, zdobyłem stolicę i całą Sarmacyę podbiłem (…), zostałem bliskim Waszej Cesarskiej Mości sąsiadem” – napisał do Ferdynanda III, proponując mu pokój i dobrosąsiedzkie stosunki. Ale była to dopiero pierwsza faza potopu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>