Bitwa pod Kłeckiem (7 maja 1656)

Bitwa pod Kłeckiem

Po zakończonej bitwie pod Warką Czarniecki i Lubomirski wraz ze swoim wojskiem ruszyli do Wielkopolski w celu wzmożenia tam walki przeciwko Szwedom. W ślad za nimi podążał, wysłany w celu pokrzyżowania ich planów Adolf Jan, brat królewski. Postanowiono wydać bitwę armii szwedzkiej, której liczebność wynosiła ok. 6 tys. żołnierzy (w tym piechota i działa). Czarniecki dysponował 15 tys. jazdy w tym 1 tys. dragonów i 5 tys. pospolitego ruszenia.

Bitwa pod Kłęckiem – Johan Filip Lemke

Dowódcy polscy polegali nie tyle na swojej przewadze liczebnej co na przygotowanej zasadzce w okolicach Kłecka. Urządzono ją w podmokłym terenie, pomiędzy dwoma jeziorami i bagnistą rzeczką Wełnianką. W lesie ukryto pułki Sobieskiego, Sapiehy, Wiśniowieckiego i Jakuba Potockiego, natomiast przynętę stanowiły pułki Zbrożka i Szemberka, które miały wciągnąć przeciwnika na dwie groble gdzie miał nastąpić atak z dwóch stron. Gdyby atak czterech ukrytych pułków nie przyniósł powodzenia w odwodzie pozostawał Czarniecki ze znacznymi siłami, których atak miał rozstrzygnąć to starcie.

Streszczenia szczegółowe lektur

Podchodząca w okolice Gniezna armia szwedzka natknęła się na Polaków skupionych w pobliskim lesie. Skierowano przeciw nim oddział rajtarów Engla z poleceniem przyprowadzenia jeńców. Z potyczki Engel wycofał się bez jeńców, z informacją że za lasem znajdują się główne siły Czarnieckiego. Była to mylna informacja, ale na jej podstawie dowództwo szwedzkie przygotowało armię do bitwy. Dowództwo lewego skrzydła objął Wrangler i nie czekając aż uszykuje się prawe skrzydło zaczął obchodzić las, zamierzając uderzyć z flanki. Nastąpiło starcie nieprzewidziane w planie polskim. Wzięły w nim udział 4 pułki schowane w zasadzce, które miały uderzyć na tyły Szwedów, gdy ci będą przeprawiać się przez Wełniankę. Był to poważny błąd. Początkowo atak ok 4 tys. jazdy zaskoczył oddziały szwedzkie. Według relacji Czarnieckiego, niektóre chorągwie przebiły się przez cały szyk nieprzyjaciela i dotarły aż do taborów. Ale siła ognia piechoty, dragonii i artylerii szybko złamała polski atak. Gdy nadciągnęło prawe skrzydło szwedzkie dowodzone przez Adolfa Jana, pułki polskie nie wytrzymały siły ataku . Rozpoczął się dość bezładny odwrót. Oddziały Wrangla tuż za polską jazdą zaczęły forsować Wełniankę, którą obsadziła piechota wsparta artylerią. W tej sytuacji Czarniecki zdecydował się na pozostawienie pułków Lubomirskiego na dotychczasowych pozycjach ( za rzeką) a sam przeprawił się na czele pułków królewskiego i Witowskiego przez rzekę w okolicy Dębnicy. Kiedy regimentarz przeprawiał się przez Wełniankę, uciekające pułki polskie przeszły na prawy brzeg a za nimi przeprawiła się część wojsk szwedzkich, przyjęta silnym ogniem pułków Lubomirskiego. Z drugiej strony nadchodził właśnie Czarniecki, co przy innym przeciwniku przesądziło by o wyniku bitwy. Szwedzi jednak nie dali się zaskoczyć. Oddziały szwedzkie tworzące prawe skrzydło, dowodzone w tym czasie przez Douglasa, zdołały na czas zmienić front i przyjąć ogniem działowym i muszkietowym atakujące chorągwie polskie. Szarża załamała się, a na zmieszane chorągwie uderzały kolejne skwadrony rajtarii. Pułki wycofały się i przystąpiły do kolejnych szarży z podobnym skutkiem. Próbowano też za pomocom pozorowanych ucieczek niektórych chorągwi sprowokować przeciwnika do pościgu i w ten sposób odciągnąć rajtarię szwedzką od piechoty i dragonów, a następnie oskrzydlić je i rozbić. Jednak karne oddziały szwedzkie utrzymały szyk i nie dały się podejść. W tym czasie książę Adolf Jan przegrupowywał kolejne regimenty wzmacniając siły Duglasa. Szwedzi w końcu zepchnęli atakujące pułki polskie daleko na południe od grobli przez Wełniankę. Czarniecki widząc sytuację, nie mogąc liczyć na pomoc Lubomirskiego znajdującego się na drugim brzegu, wydał rozkaz do odwrotu. Chorągwie cofały się w nieładzie ale bez paniki, ścigane prze rajtarię. Lubomirski wraz ze swoimi pułkami wycofał się nieco wcześniej w stronę Gniezna.

Straty polskie oceniane są w tej bitwie na 1000 do 1500 poległych, szwedzkie ok 500. Chorągwie polskie nie zostały jednak rozproszone. Kilka dni później stały już zebrane przez Czarnieckiego i Lubomirskiego pod Uniejowem.

2 komentarze/y do Bitwa pod Kłeckiem (7 maja 1656)

  1. Mieszkaniec Kłecka. says:

    Nie pod żadnym ‚Kłęckiem’ tylko pod Kłeckiem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>